poniżej kilka – stosunkowo świeżych – prac…
sesja odbyła się w czasie jednego z treningu zduńskowolskiego klubu aikido „ren shin kan”
niebawem większa porcja… a dziś zapraszam na kilka sztuk:

KOMENTUJ: (0)

oj był to prawdziwy atak… centralnie harmonijkowy atak… od samego początku do samego końca… choć do samego końca drugiej – mniej oficjalnej części – nie dotrwaliśmy…
powiem szczerze, że miałem niezłą zagwozdkę… bo jak tu focić kolesi co mają pół twarzy zasłonięte przez, że tak powiem instrument… muzyczny ;)
jak pokazać na fotografiach ich muzykę, emocje i wielką radość jaka od nich bije…
zatem pierwsze pół godziny koncertu to obserwacja z pytaniem na przedzie: co zrobić, aby te emocje, których było na scenie pełno – uwiecznić na fotach…
później zaczęło coś się w głowie układać… obserwowałem wszystkich razem i każdego z osobna… jak się zachowują… jak grają… jak się ustawiają… jak gestykulują…
po tych obserwacjach postanowiłem małe co nieco uwiecznić… najpierw nieśmiało… potem coraz odważniej…
nie wiem czy mi się to wszystko choć trochę udało… sami oceńcie:

KOMENTUJ: (6)

czy może być coś piękniejszego jak rodzinny urlopowy wypad do jastrzębiej góry tuż nieopodal domu whisky???
może być… urlop w tupadłych… czyli trochę dalej ale nadal niedaleko jastrzębiej… spokój i cisza… a jednocześnie 800 metrów do domu whisky ;)
będąc dość częstym ;) gościem w domu whisky podjąłem się zlecenia sfotografowania tego niesamowitego miejsca w sposób nieco inny… to takie urywki… to takie wycinki… zapraszam do oglądania:

KOMENTUJ: (0)

zbyt wiele sygnałów otrzymałem po zeszłorocznych resume aby nie wykonać czegoś podobnego co byłoby pewnym podsumowaniem sezonu 2011… a zatem przed wami mam nadzieję, że jego pierwsza część… hasło przewodnie – „oczy są najważniejsze”… muzyka niektórym może się nie spodobać… ja również nie przepadam za modnymi obecnie duecikami… ale kilka miesięcy temu oglądałem podsumowanie sezonu nba przy tym właśnie utworze i odjechałem… od tamtej pory chciałem wykorzystać go w jakimś pokazie ślubnym – ale trochę było to ryzykowne… natomiast przy podsumowaniu wolno mi wszystko… ;)

wersja hd dostępna tutaj – czyli na moim vimeo

seasons come and go
but I will never change
and i’m on my way…

i tak pozostanie… pozdrawiam… dziękuję i zapraszam…

KOMENTUJ: (7)

trzech króli a.d. 2012… w zduńskowolskiej centrali kolejny koncert… tym razem zawitali jan „kyks” skrzek & śląska grupa bluesowa…
u mnie w głowie odwieczne pytanie: czy brać ze sobą sprzęt foto… i odwieczna odpowiedź: lepiej wziąć i żałować niż nie wziąć i żałować…
punktualnie o 20 się zaczęło… skończyło z tego co pamiętam grubo po 22…
świetnej publiczności nie zabrakło… klimatu miejsca również… zespół dał z siebie wszystko… a wokalistka powaliła swoją barwą głosu i jego skalą nawet najwybredniejszych…
ja natomiast toczyłem bój egzystencjalny czy focić czy słuchać… postarałem się wykonać coś co z założenia jest niemożliwe – a zatem połączyć jedno z drugim… czy się udało??? sami oceńcie:

 

KOMENTUJ: (5)

przedstawiam wam jedną z moich nowszych produkcji… występują w niej gosia i michał…
muszę przyznać, że na pewno było to jedno z bardziej „zabawowych” przyjęć weselnych a.d. 2011… ale nie ma co się dziwić… on strażak… ona również… na parkiecie aż roiło się od granatowych mundurów… a wszyscy wiedzą jak strażacy potrafią się bawić… no w każdym razie ja wiem… też jestem strażakiem – wprawdzie ochotniczym ale zawsze ;)
a zatem przed wami brać strażacka, że hej!!! ;)

KOMENTUJ: (3)